Genialny designer marki Apple. Pierwsza polska biografia

Projektant najsłynniejszego hurtownika jabłek na świecie doczekał się osobnej książki na swój temat. Byłaby naprawdę świetna, gdyby tylko nie reklamowano jej jako „biografii”. Z tym, że wówczas prawdopodobnie bym jej nie kupiła.

Sięgnęłam po tę książkę ponieważ oczekiwałam czegoś na miarę słynnej biografii Steve’a Jobsa. Nigdy jej nie czytałam, ale podobno daje porządnego kopa energii i motywacji. Jobs’a uważałam jednak zawsze za zbyt ekscentrycznego aby móc się z nim identyfikować. Twórczy i plastycznie uzdolniony Ive wydał mi się bardziej osiągalny.

Niestety lektura rozczarowała mnie podwójnie. Po pierwsze jako biografia, bo zamiast przybliżać postać projektanta właściwie zbiera jedynie to, co już zostało o nim kiedyś powiedziane. Wychodzi z tego coś na kształt wielostronicowej notatki na Wikipedii. Jeśli pojawiają się tu wypowiedzi Jony’ego to tylko w postaci cytatów z wywiadów udzielanych na cele komercyjne. Zbiór złotych myśli i sentencji o projektowaniu ani trochę nie przybliża jego postaci jako człowieka. Nie dowiedziałam się niczego na temat jego usposobienia (no, poza tym, że jest wytrwały w produkowaniu prototypów kolejnych gadżetów), relacji z żona, dziećmi, czy jego poglądów na współczesny design.

Zamiast tego wszystkiego jest dużo, nieraz nudnych, opisów powstawania kolejnych produktów Appla. Książka jest więc w zasadzie raczej biografią ichniejszej linii produkcyjnej niż samego projektanta. I pod tym względem także rozczarowuje ponieważ praktycznie w ogóle nie zawiera ilustracji, a jeśli już to czarno-białe i małe. Zabrakło tutaj tego z czego firma Jobs’a jest znana, czyli zmysłowości.

Czy w takim razie warto sięgnąć po tę książkę? Warto jeśli ma się zdolność wybiórczego czytania. Ja w pewnym momencie przeskakiwałam po kilka akapitów czy nawet stron, szukając opisów związanych z inspiracjami Ive’a do kolejnych projektów. Dowiedziałam się m.in. jak wpadł na pomysł przezroczystej obudowy do jednego z Mac’ów i skąd wzięła się dwuczęściowa, „łamana” klawiatura.

Ale tego już wam nie napiszę bo wtedy na pewno nie sięgniecie po tę książkę.

_DSC3869

_DSC3871_01

 

_DSC3877

_DSC3885

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s