Grzechy wnętrzarstwa #1 – Kanapy

Wyjaśnijmy pewną kwestię raz na zawsze. Rozmiar ma znaczenie. Ma, miał i mieć będzie zawsze. Niezależnie od tego, co mówią wszelkie poradniki, internetowe tutoriale, co próbują nam wmawiać rodzice, ani co poleca Twój farmaceuta. Rozmiar kanapy ma zawsze znaczenie.

Dla większości z nas kanapa jest jak druga fura. Musi być okazała żeby się można było na niej byczyć oglądając kolejny odcinek Tańca z gwiazdami albo czytać dobrą książkę. Niestety, dziewięćdziesiąt procent mebli dostępnych w sklepach oraz w cenach osiągalnych dla przeciętnego zjadacza chleba nie jest przeznaczona do małych mieszkań, które owi przeciętni zjadacze posiadają.

kanapa

Nic dziwnego! Większość modeli wzorowana jest na włoskich projektach, a Włosi jak wiadomo puszyste mają nie tylko kanapy. Małe (w sensie – normalne jak na nasze warunki) sofy się zdarzają, ale zazwyczaj są albo tak słabo wykonane, że strach na nich usiąść, albo są obłożone ceratą zamiast tapicerką.

Ale to wszystko nie jest jeszcze najgorsze. Nawet dużą kanapę można atrakcyjnie zaaranżować i to już na trzydziestu metrach kwadratowych w bloku z wielkiej płyty. Jest tylko jeden warunek: nie można jej stawiać pod ścianą. No, chyba, że pokój jest tak zwanym tramwajem, czyli długi a wąski. Wtedy już nic się nie da zrobić i najlepiej się wyprowadzić pod most. W każdym innym przypadku, czyli w sytuacji posiadania kwadratowego pomieszczenia, ustawianie kanapy pod ścianą jest zbrodnią.

Nie wierzycie? Przecież wiedzieli o tym nawet bohaterowie kultowego serialu „Przyjaciele”!

pillow_1

Co do szczegółów to dokładne ustawienie kanapy zależy od położenia drzwi oraz okien w pomieszczeniu. Generalną zasadą jest jednak to, że kanapa jest meblem, który powinno się obchodzić do okoła przynajmniej z trzech stron. Ma ona pełnić nie tylko rolę siedziska, ale jednocześnie wyznaczać podziały przestrzeni i wydzielać tę przeznaczoną dla odpoczynku lub przyjmowania gości. O, dokładnie tak, jak na tym zdjęciu:

10014688_807128935968395_734326622_n

Nawet jeśli taka przestrzeń miałaby równać się jedynie przestrzeni jaką zajmuje sama kanapa, to nic nie szkodzi. Wokół musi być optycznie trochę powietrza, tak żeby siedząc miało się perspektywę na różne punkty pokoju. Najlepiej jeśli widać wszystkie ściany w pokoju bo to daje wrażenie przestronności.

Na koniec jeszcze przykład z życia, z mojego dawnego mieszkania, które posiadało salon z otwartą kuchnią. Ściana dzieląca te dwa pomieszczenia została wyburzona zanim się tam wprowadziłam.

DSC_0405

Kiedyś symboliczną linię Maginota wyznaczała kuchenna wyspa. Podczas remontu została zdemontowana ponieważ zabierała zbyt wiele przestrzeni. Oryginalnie miała również pełnić funkcję stołu.

img_0009

Zamiast niej postawiłam kanapę, która przez to kompozycyjnie domknęła salon, jednocześnie dodając przytulności nowoczesnemu klimatowi kuchni. Szary odcina się od agresywnej czerwieni, ale jednocześnie nawiązuje do koloru podłogi, która znajduje się za sofą.

DSC_0400

Myślę, że nieźle mi to wyszło. A ile się naszukałam tej kanapy! Bardzo zależało mi na znalezieniu czegoś nazwiązującego do projektów Miesa van den Rohe.

barcelona

Ważna była również cena. Obydwie te rzeczy dostałam w wymiarze o jaki mi wychodziło. Niestety lajf is brutal i każdy mebel musi mieć wady. Doszły mnie głosy, że kanapa jest niewygodna… Dlatego wkrótce pojawi się w tym miejscu coś nowego i pewnie wtedy zaktualizuję ten wpis.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s