Polskie projekty, na twojej półce: „Polish Design:Uncut”

Podobno zawsze jest miejsce na improvement. Po urlopie trzeba zrobić update z PM-em, a telewizory 3D sprzedaje się w komplecie z dwoma parami glassów. O ich atrakcyjności decyduje nowoczesne zdizajnowanie. Dlatego zdjęcia sprzętu są tak chętnie lajkowane na facebooku.

Na co dzień nie przeszkadza mi ta nowomowa. Lubię wrzucić czasem w zdaniu angielskie wyrażenie, które trafniej oddaje sytuację. Jest jednak taka dziedzina, której zangielszenie ewidentnie szkodzi. To wszechobecny „design”. Tego słowa zdecydowanie używa się zbyt często i za mało precyzyjnie.

A przecież projektowanie to nie tylko efektowne, ale mało przydatne przedmioty albo drogie meble z kolorowych wysokonakładowych czasopism. To także samochody, pociągi, oświetlenie przemysłowe, przystanki komunikacji miejskiej albo ławki w parku. Dlatego bardzo się cieszę, że tego typu projekty znalazły się w pierwszej książce poświęconej współczesnemu polskiemu wzornictwu powstałemu na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. „Polish design: Uncut” wydana przez Instytut Adama Mickiewicza zawiera wprawdzie w tytule skrytykowane przeze mnie słówko, ale to tylko dlatego, że publikacja jest po angielsku i przeznaczona na rynek zagraniczny.

Jak każda antologia ma pewne naturalne ograniczenia takie jak wybiórczość i objętość. Z ręką na sercu mogę jednak napisać, że wyselekcjonowane tu projekty tworzą spójną i bogatą całość, którą przegląda się z prawdziwą przyjemnością. Dużą zasługę mają w tym zdjęcia Przemka Szuby, który wykonał specjalne sesje ukazujące przedmioty w niecodziennym, nieraz mocno odrealnionym otoczeniu. Solniczka i pieprzniczka w strumyku, futurystyczna kanapa na tle elektrycznych tranzystorów, dziecięcy wózek porzucony po środku pustego pola. Pomysły Szuby są bardziej lub mniej udane, ale na pewno nie są nudne. Myślę, że dzięki tej konwencji przedmioty projektowane przez Polaków wydadzą się zagranicznemu czytelnikowi świeże i atrakcyjne.

Książka jest (dosłownie) poprzetykana dwunastoma wywiadami z projektantami. Po fotografiach i przekrojowym podejściu do tematu wzornictwa to kolejny mocny element tej publikacji. Z przywołanych tu rozmów wyłania się obraz nieśmiało rodzącego się środowiska rodzimych dizajnerów. Za ergonomicznymi profilowaniami i błyszczącymi powierzchniami kryje się młody rynek, który niestety wciąż jest zbyt płytki żeby o projektowaniu w Polsce można było mówić jako o przynoszącym finansową satysfakcję zawodzie. W przeprowadzonych rozmowach oraz we wstępniakach poprzedzających każdy rozdział powracają kwestie takie jak nieświadomość polskich nabywców, wszechobecność Ikei czy brak miejsc pracy dla absolwentów uczelni artystycznych.

Polski design jest więc kolejnym po polskiej fotografii artystycznej czy współczesnej sztuce, egzotycznym pustynnym kwiatem, który w poszukiwaniu wody wypuszcza korzenie za granicę. Polscy projektanci, podobnie jak znajdujący się w nieco lepszej sytuacji polscy kreatorzy mody, są mimo wszystko optymistyczni. Bardziej niż na narzekaniu skupiają się na ciężkiej pracy. I chwała im za to, bo przecież wiadomo, że w naszym kraju all we have is time.

_DSC3757

_DSC3759

_DSC3765

 

_DSC3768

_DSC3770

_DSC3777

_DSC3774

_DSC3791

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s