DIY: business carts

Na dwa dni przed Targami WyRÓBkup, jest jeszcze czas na ostatnie poprawki oraz zmiany w kwestii obszerności asortymentu. Producenci mebli i dodatków do wnętrz powoli przygotowują się też psychicznie na montaż stoisk, który rozpocznie się jutro tak, aby na sobotę wszystko było gotowe.

A ja? Poza tym, że od trzech dni przygotowuję mood boardy stylizacji do Soho (które mam nadzieję pokażę Wam jutro), to zajęłam się produkcją nishowych wizytówek. Jest to dla mnie tym większe wydarzenie, że to pierwszy projekt DIY, a doskonale pamiętam jak jeszcze parę miesięcy temu zarzekałam się, że nie lubię tego typu działań. A tu proszę! Ile frajdy. Ostateczny efekt nie uważam wprawdzie za stuprocentowo satysfakcjonujący, ale myślę, że jak na pierwszy raz nie mam się czego wstydzić.

Przed Wami: najszybsze, najtańsze i najbardziej handmade wizytówki jakie kiedykolwiek widzieliście. 

Do ich wykonania potrzebne są:

– papier do pieczenia (jest konieczny, ponieważ jest wodoodporny, 5 zł rolka)

– wydrukowane logo lub napisu, który ma znaleźć się na wizytówce (50 gr)

– czarna akrylowa farba (jest bezzapachowa i najlepiej kryjąca, plakatówki są za rzadkie, 7 zł)

– pędzelek (najlepiej włosie naturalne, 3 zł)

– nożyk kreślarski (6 zł)

– jabłko do ewentualne zregenerowania sił w trakcie żmudnej pracy rzemieślniczej

– czystych formatek z papieru wizytówkowego, które można zamówić w punkcie poligraficznym (ja zapłaciłam 12 zł)

BeFunky_ok1.jpg

BeFunky_DSC08474.jpg

BeFunky_ok3.jpg

BeFunky_ok4.jpg

BeFunky_ok5.jpg

BeFunky_ok6.jpg

No i gotowe. Takie właśnie wizytówki będę rozdawać w sobotę i niedzielę na Targach WyRÓBkup. Z tyłu planuję jeszcze umieścić napis bloga wykonany tą samą metodą.

Jak się podobają? 

 

***

Two days before the WyRÓBkup fair there is still some time for last changes. Also, the producers are preparing themselves for the montage that will start tomorrow.

What about me? Well, besides creating mood boards for the stylisations on the fair (which I hope I will be able to show you tomorrow), I started producing nisha business cards. This fact is even more surprising because I remember myself complaining on DIY projects, just few months ago. And even though the final effect is not fully satisfying, I am still proud of myself. Starting to think this might by what DIY is all about…

Anyways, I here now present you the cheapest, the fastest and the most hand made business cards you have ever seen. 

In order to create them we need: 

– baking paper (this one is a must, because it’s waterproof, 5 PLN)

– printed logo (or anything else to put on the card)

– black acrylic paint (7 PLN)

– small brush (natural, 3 PLN)

– drawing knife (3 PLN)

– apple, to regenerate the power during tedious work

– business card papier, previously cut (I paid 12 PLN in xero center)

I will be giving those cards during the fair. I plan to put a blog address on the other side using the same method.

 

So, what do you think? 

Reklamy

3 responses to “DIY: business carts

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s