The ultimate interiormaniac guide to Rome

Po prawie tygodniu w Rzymie i prawdopodobnie trzydziestu kilometrach przebytych piechotą zatłoczonymi ulicami, jedno mogę powiedzieć na pewno: dobry plan na zwiedzanie Wiecznego Miasta to brak planu. W miejscu, w którym numery jednej strony ulicy nie odpowiadają przeciwnej, połowa zabytków jest w remoncie, rzekomo kultowe księganie z internetowych przewodników sprzed miesiąca znikają bez śladu, a sjesta potrafi trwać pół dnia – podążanie za wcześniej ustalonym planem mija się zwyczajnie z celem.

[English version soon]

Dlatego układając dla was przewodnik wnętrzomaniaka po Rzymie nie jestem wolna od obaw o jego dezaktualizację. Myślę jednak, że przynajmniej połowa z tego co udało mi się wybrać przyda się tak samo dziś, jak i za rok albo później. Selekcja była ostra a do ostatecznej listy dochodziłam przez cały tydzień. Starałam się uwzględnić miejsca i przestrzenie, które są uniwersalne i inspirujące dla każdego wnętrzomaniaka na wszystkich poziomach zaawansowania.

Żeby nie przedłużać, po prostu przejdźmy do rzeczy. Enjoy!

 

Złoty Dom Nerona. Tak zwany Domus Aurea Nerone, a obecnie Namiotus Blanco Nerone, czyli Biały Namiot Nerona. Nazwę ukułam w ostatni piątek, kiedy próbowałam odwiedzić to słynnie miejsce, ale okazało się być w remoncie. Nie ma to jak odrobina farta. Z lekcji historii oraz ze wspomnień sprzed dziesięciu lat pamiętam, że dom był naprawdę wart zobaczenia ponieważ zawierał oryginalne polichromie, układ pomieszczeń oraz salę oktagonalną, z której podobno sypały się płatki róż podczas uczt. Może do czasu kiedy wybierzecie się do Rzymi zostanie podnownie otwarty.

BeFunky_DSC09243.jpg ac991416

source

 

Termy Dioklecjana. Największy kompleks łaźń, siłowni i ogrodów, zachowanych do naszych czasów. Zajmowały ogromny obszar 14 hektarów i obsługiwały jednocześnie trzy tysiące osób. Od czasów antycznych termy zostały przekształcone częściowo na kościół i Museo Nazionale Romano. Mimo iż do dzisiaj pozostała tylko skorupa i gołe mury, to przestrzeń wewnętrz wciąż robi spore wrażenie i daje pojęcie o rozmachu tego założenia. Bonusowo można sobie popatrzeć w jaki sposób układano z cegieł łuk rzymski – element konstrukcyjny dzięki, któremu starożytni Rzymianie byli słynni na cały antyczny świat.

BeFunky_DSC09264.jpg

 

Kościół S. Ignazio. Znajduje sie tu najbardziej znany przykład barokowego malarstwa iluzorycznego autorstwa Andrei Pozzo. Ten monumentalny fresk wprawdzie nie jest największej urody, a iluzja otwierającego się nad głowami nieba – nie jest pełna, ale i tak robi ogromne wrażenie. Kwintesencja zasady more is less.

BeFunky_DSC09297.jpg

 

Sklep no-name na via Panisperma 242. To prawdziwa graciarnia powstała z pasji do oświetlenia lat 50. i 60. Właściciel kompletnie nie zawraca sobie głowy odpowiednim eksponowaniem towaru, wychodząc z założenia, że prawdziwy fan vintage designu czuje się lepiej, gdy pozwoli mu się polować. Oczywiście nie można również wykluczyć, że po prostu nie chce mu się sprzątać. Efekt jest jednak ten sam: po pierwszym oszołomieniu przychodzi zachwyt pięknymi kloszami, kształtami i kolorami. Jest też trochę mebli i ceramiki. Ceny nieco zawyżone, ale przecież w Polsce takich lamp nie dostaniecie…

BeFunky_DSC09294.jpg

 

Dzielnica EUR. Planowane jako miasto satelickie zbudowane z czasów Mussoliniego z przeznaczeniem na muzea. Dziś dzielnica Rzymu. Najbardziej charaktarystycznym elementem jest ‚kwadratowe kolosemum’. Jego remont miał się skończyć dwa lata temu a trwa nadal, tak więc ponownie nie miałam szczęścia i nie zwiedziłam wnętrz. Zrobiłam sobie za to spacer szerokimi arteriami i podcieniami, które przypominają przestrzenie z obrazów Giorgio de Chirico. Niesamowite przeżycie!

BeFunky_DSC09191.jpg

Closeodeum

Closeodeum

BeFunky_DSC09226.jpg

 

Księgarnia la Feltrinelli na Largo di Torre Argentina 5. Włoski odpowiednik Empiku. Trzy piętra książek. Dział ze sztuką i wnętrzami zajmuje pół piwnicy. Plus za wiele pozycji anglojęzycznych. Na poziomie +1 kawiarnia, gdzie piłam najlepszą kawę na całym wyjeździe. Dobre miejsce żeby sobie po prostu przyjść i w spokoju powertować książki, których u nas raczej nie ma.

BeFunky_DSC09302.jpg BeFunky_DSC09331.jpg

 

Pub Black Market. Mekka eklektyzmu. Przy wejściu wita przeskalowana lampa z abażurem. Dalej dużo kanap, stołów, stoliczków, taborecików, pufek i krzeseł. Na każdym ze stolików leży książka. To trochę wydumana konwencja, ale przynajmniej spójna z klimatem wnętrza. Ceny normalne, jak na centrum (piwo 5 Euro). Ten pub mógłby powstać w każdym innym miejscu na ziemi, ale po całym dniu oglądania monumentalnej architektury jego ciasnota i swojskość jest naprawdę odprężająca.

BeFunky_DSC09349.jpg BeFunky_DSC09355.jpg

 

La Rinascente, na Piazza Fiume. Dom handlowy. Budynek powstał na przełomie lat 50. i 60. i jest uznawany za jedno z najlepszych dzieł włoskiego modernizmu. Jego kształty i kubatura powtarza proporcje renesansowego miejskiego pałacu. Ciekawostką jest, że praktycznie nie posiada okien. Wnętrze natomiast nie różni się niczym od typowych zachodnioeuropejskich domów handlowych, gdzie na otwartej przestrzeni znajduje się wiele niewielkich stoisk różnych marek. Można za to dostać to dużo włoskiego designu w rozsądnych cenach i to jest całkiem mocny argument żeby odwiedzić to miejsce.

716343510_2zptu0i

source

 

To by było na tyle jeśli chodzi o przewodnik wnętrzomaniaka. Jutro kończą się moje rzymskie wakacje, a od połowy tego tygodnia rusza na blogu cykl poświęcony klimatom około jesiennym. Pierwszego ze wpisów spodziewajcie się w okolicach czwartku.

Reklamy

4 responses to “The ultimate interiormaniac guide to Rome

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s