Week’s inspirations

‚Under the branches of feeling alright, I fell asleep just to dream about’ – sings girls from Warpaint (1) accompanied by smooth rhythms of drums. Cold spring or warm autumn – their newest album is the best music background you can dream about.

[Polska wersja poniżej]

It goes well with dimmed sunlight and… A good crime story. It was just recently that I finished Georges Simenon’s „Paris Express” (2) a story of Kees Poping, random guy who commit a murder. Before he meets the justice he spends some time in moody Paris of the late 30′. It is fair to say Somenon must been writing it while browsing some of the Eugene Atget photographs (3). As much as I love their stiffness (nothing moves, nothing interrupts the composition) I also enjoy the new animation technologies that use old photography to tell a story of for example skyscrapers (4). Using New York Archives an animation reveals a short story of history on how high buildings became an essence of nowadays urban landscape. Definitely worth seeing!

4BeFunky_BeFunky_DSC09609.jpg

BeFunky_BeFunky_DSC09609.jpg

Listen here, to read buy here, brows more here, watch the animation here.

Photo on the main page and nails: Oksana Karpyn.

 

***

‚Under the breanches of feeling alright, I fell asleep just to dream about’ – śpiewają dziewczyny z Warpaint (1). Ich głosom akompaniuje nastrojowo brzmiące bębny i talerze. Nie ważne: chłodna wiosna czy ciepła jesień, ich najnowsza płyta to wymarzony podkład muzyczny idealnie komponujący się z przygaszonymi promieniami słońca za oknem. Świetnie sprawdza się również jako tło do dobrego kryminału. Niedawno skończyłam ich towarzystwie czytać „Paryski ekspress” Georges’a Simenon’a (2), wydany w ramach serii Nowy Kanon przez wydawnictwo WAB. To naprawdę świetna seria, już któryś raz znajduję w niej porządną pozycję do szybkiej lektury na wieczory, które jakoś zawsze są u mnie za krótkie. Książka opowiada historię przeciętniaka Kees’a Poping’a, który popełnia morderstwo. Zanim nastąpi jego ostateczne spotkanie z karą za ten czyn odbędzie jeszcze podróż do nastrojowego Paryża lat 30., zeszłego wieku. Mam wrażenie, że pisząc tę książkę Somenon przeglądał w przerwach fotografie Eugene Atgeta i jego widoki paryskich ulic młodsze od książki o jakieś dziesięć lat. To jedyne sensowne wytłumaczenie dlaczego tak precyzyjnie udało mu się stworzyć mroczny i melancholijny portret tego miasta. I tak mocno jak doceniam sztywność i spokój tych zdjęć (nic się tu nie rusza, żadna linia nie burzy kompozycji) to wielką przyjemność sprawia mi również oglądanie animacji, które wykorzystują stare fotografie by opowiadać o dawnych czasach. Dlatego uważam, że dowcipna i pełna konkretnej wiedzy „Short history of high rise” o narodzinach dzisiejszych miejskich wieżowców jest czymś co każdy powinien obejrzeć w przerwie na kawę lub wieczorem tuż przed pójściem do łóżka. Uwaga: rymowane części narracji mogą być trudne do zrozumienia, ale warto dobrnąć do końca bo połowę narracji i tak stanowi tu obraz.

Posłuchaj tutaj, by przeczytać kup tu, przejrzyj więcej zdjęć tu, a obejrzyj na tej stronie.

Zdjecie na głównej stronie i paznokcie: Oksana Karpyn.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s